poniedziałek, 15 czerwca 2015

Strażniczka Ludu- rozdiał 1 " Początki "

      I tak nikt w to nie uwierzy, a potem zostanę zamieniona w pył, ale piszę to, bo wierzę, że są osoby, które to przeczytają i dowiedzą się, że Magia istnieje...
     Nazywam się North Liteque i mam 13 lat. Nikt po mnie nie spodziewałby się czegoś złego... czarne, proste włosy do połowy ud, oczy w kolorze nieba, blada cera, 170 cm wzrostu, o wiele za chuda postać, łagodne rysy twarzy... można się spodziewać czegoś złego po takiej dziewczynce? Zdecydowanie nie, jeżeli nawet się nie pamięta o takiej North, a jednak! Ale o tym później...
    Aż dwie osoby pamiętają o moim imieniu- Mico i Anne, moi jedyni przyjaciele. Nawet mój przybrany brat nie pamięta mojego imienia, a mieszkam z nim już osiem lat. A tak poza tym, mieszkam w rodzinie zastępczej. Mam starszego przybranego brata, Willa. Jest okropny. Ma 15 lat, ale wygląda na co najmniej 18, przez swoje muskularne ciało i odpowiedzialny wyraz twarzy... cóż za mylne wrażenia wszyscy o nim mają! A poza tym... oto jak wyglądają Mico i Anne:
Są rodzeństwem, Anne jest w moim wieku, a Mico jest o rok starszy. Anne ma ok. 158 cm wzrostu, jest troszkę ode mnie lżejsza, ma blond, pokręcone włosy do miejsca wcięcia w talii, duże jasne oczy w odcieniu lekkiego fioletu, tak samo jak jej brat. Jej skóra wpada pod bardzo jasny fiolecik i się świeci.
A teraz Mico... hmmm... Ma 180 cm wzrostu, bardzo chudy jak na chłopaka z takim wzrostem. Zawsze chodzi wyprostowany jak struna. Nic nie mówi, a przynajmniej ja nie słyszałam żadnych słów z jego ust. Jego włosy są czarne i zawsze z perfekcyjnie ułożoną grzywką. Jego skóra również ma nienaturalny kolor lekkiego błękitu.
      Wracając do mnie- moi rodzice nie żyją. Zginęli gdy miałam pięć lat. A oto małe streszczenie tego wydarzenia... jedynego, jakie pamiętam z mojej przeszłości:
Wieczorem, gdy ja już spałam, ktoś podpalił nasz dom. Moi rodzice wyrzucili mnie przez okno i sami zginęli. Umarli z mojego powodu. Nic więcej nie pamiętam, ani z przed tego wydarzenia, ani nic po nim, aż do czasu, gdy miałam 11 lat.
    A teraz na coś, w co mi nikt chyba nie uwierzy...
    Pięć dni temu zemdlałam w szkole na lekcji chemii. Obudziłam się po trzech dni, z tym, ze wyglądałam inaczej- włosy urosły mi co najmniej 10 cm, oczy miały kolor o wiele za jasnego niebieskiego, który sprawił, że wyglądałam dość przerażająco. Uszy zrobiły się jak u tych elfów co stoją w marketach na święta. Skóra zrobiła się biała jak ściana i błyszcząca, a kły zrobiły się jak u wampira. Anne powiedziała, że nie widzi żadnych zmian. Zaczynam podejrzewać, że musi kupić sobie okulary.
    Ale świat zwariował dopiero następnego dnia...




~Tiko

3 komentarze: